Ludzie mi mówili:"Jeśli się nie udało na dzienne-idź na zaoczne..." ale jak ja widzę młode mamuśki no i oczywiście zaoczne kosztują a mi już wystarczy, że kończyłam zaoczne liceum dla dorosłych to naprawdę jak były tam te młode mamuśki jakie powtarzały mi,że będę kiedyś kochała zupełnie tak jak i one to naprawdę aż mnie to obrzydza,że one wracają do swych domków i przytulają śmierdzące jak świnie swoje maleństwa jakim z części tylnej czy tym bardziej w pieluszce nie pachnie różami...
Ja nie śpię na pieniądzach jak i nie chcę płacić za coś co i tak się nalezy za darmo a nic mnie tak nie denerwuje jak łączenie ciepła domowego z życiem zawodowym. Właśnie w tle mi śpiewa Lato z radiem z miejscowości Poddębice i teraz leci dumny zespół Myslovitz jaki to w swoim utworze śpiewa:
"I nawet kiedy będę sam. Nie zmienię się. To nie mój świat. Przede mną droga którą znam i którą ja wybrałem sam..."
To prawda-jestem typem samotniczki i tak od dawna jest. Odkąd pamiętam brzydziłam się posiadaniem rodziny a relacje międzyludzkie mogę sobie o kant stołu trzasnąć bo ludzie bywają różni. Nie zmieniłam się do tej pory pomimo iż ludzie mi wmawiali,że "tylko krowa poglądów nie zmienia" a ja wolę być taką krową co na łące sobie się pasie i ma wszystko w doopie. To nie mój świat i co mnie to obchodzi. Nadodrze nigdy nie było moje i nie będzie. Nawet jeśli ludziska tam śpią na pieniądzach. Przede mną drogą do pana Prokopa najprawdopodobniej jak i sama sobie ją wybrałam...
Tacy oto ludzie to symbol całego Nadodrza jakie podzielone jest na dwa obozy-jeden ludzi bez kasy a drugich jacy śpią na kasie. Tak jak wszędzie ale naprawdę myślałam,że wrócę na Nadodrze, spotkam się z Michaliną i z Kariną ale prędzej już spotkam się z Prokopem niż z moimi przyjaciółkami z Nadodrza. Nic nie jest nam dane na stałe. To co miało odejść odeszło i nie wróci. Byłam bardzo załamana,że nie dostałam się na UWr na pedagogikę i jak snułam plany by mi to dużo pomogło ten marketing dorosłych abym mogła być wykładowczynią bądź szkoleniowczynią ale cóż-los mnie popchnął znów w ramiona Prokopa...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz