poniedziałek, 1 czerwca 2026

138

 Pomyśleć,że równy rok temu w czerwcu jeszcze miałam jeszcze takie durne problemy jakoby to na moich studiach na jakich to wtedy byłam nie utworzono resocjalizacji na jakiej mi tak bardzo zależało... Na resocjalizacji z UAM Kalisz zależało mi już aby się dostać gdy to przenosiłam się w 2018 roku w lutym z Papieskiego Wydziału Teologicznego gdzie to ja po zaliczeniu pierwszego semestru będąc tam nie było resocjalizacji ale była pedagogika opiekuńczo-wychowawcza a ja nienawidzę sierot bidulowych typu Michał Wiśniewski czy inne tam Coco Chanell więc było mi ciężko.

Już rok temu jak dowiedziałam się,że tej niby resocjalizacji nie było a potem ją jakimś cudem utworzono to oczami wyobraźni widziałam siebie jako studentkę UAM-u w Kalishu jadącą na wizytę studyjną do Inki jak to czynili lata przed moim kształceniem się w tej uczelni gdzie to rozpoczęłam tam studiować od października 2024 roku i właśnie oczami mojej wyobraźni widziałam siebie u tej Inki oddając jej hołd jak to czyniono i udokumentowano wcześniej:

https://calisia.pl/wycieczka-studentow-pedagogiki-do-gdanska,25577

Ale shlack by to wszystko wziął-gdy we wrześniu 2025 roku zadzwoniłam z zapytaniem o wcześniejszą możliwość zdawania egzaminu z przedmiotów jakie bym z tym człowiekiem miała, jak się okazało to wykładowca ten był Kaliskim psychologiem jaki podczas rozmowy a nie egzaminu na jaką zaprosił mnie na 9 września 2025 roku to na tej rozmowie ten psycholog podważył to co u mnie stwierdzono-twierdził pewnie, żę musze być shmattą borderline lub inną tam wrażliwą WWO bo negował na tej rozmowie co się odbyła abym ja była osobowością schizoidalną jaką to mam stwierdzoną jak i pewnie wziął mnie za romantyczna i wrażliwą duszę!!!

Pewnie uważał to po tym jak oburzał mnie fakt tego jak to kobieta była przywieziona na pogrzeb własnego dziecka w kajdankach a on myslał sobie,że pewnie mam empe emapa i pewnie jestem jakaś WWO i marzy mi się pewnie miłość!!! Oczywiście wprost mi tego nie powiedział ale negował gdy powiedziałąm,że mam diagnoze osobowości schizoidalnej!!! To mnie zawsze chroniło przed miłością bo ja nienawidzę miłości i zdeptałabym uczucia zwłąszcza zakochanych mężczyzn we mnie jak i oczywiście skoro nie jestem osobowością schizoidalną w oczach i według tego człowieka z Kalisha to zatem pewnie uciekam od miłości i pewnie boję się odrzucenia ale to guzik prawda!!!

Człowiek ten nie tak wkurzył,że aż płakałam. Nienawidzę miłości, osób borderline czy WWO albo bardzo empatycznych ale prawda jest taka,że kto mnie mało zna ten nie wie ile ja robię dużo dla samej siebie i z miłosci dla samej siebie a taką kurę domową czy inną matkę Polkę bym zrugała za to,że ona nie wybrała życia jako singielka!!! Ludziska by mnie chętnie widzięli umęczoną i poświęcającą się dziecku czy rodzince ale prawda jest taka,że ja bym prędzej skomentowała głośno,że takie kobiety są nic nie warte.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz