poniedziałek, 1 czerwca 2026

139

Widać o ile źle wybrałam kierunek studiów i zamiast na resocjalizację prawdziwą poszłam na pedagogikę resocjalizacyjną to naprawdę bardzo źle ulokowałam swoje zainteresowania, czas i energię. Może i miałam problemy ze znalezieniem obowiązkowych praktyk w szkole ale odbyłam je ale stwierdzono,że są one niezgodne z regulaminem praktyk bo były źle popodbijane jak i nie było napisanej opinii o mnie ale naprawdę zostałam dopuszczona do praktyk w szkole i jakoś nikt nie czepiał się mnie...

Ale nie-bo mam diagnozę jaką mam to mi nasłano kaliskiego psychologa jak i pewnie on jeszcze myslał sobie,że boję się miłości czy tej rypanej bliskośici i twierdził,że "chce mi pomóc i wystawić o mnie opinię psychologiczną" ale niechaj on bardziej zajmie się złamanymi serduszkami czy innymi wydumanymi problemami rypanych studentek niż mną. Zawsze znajdują się osoby jakie np się tną a ja takimi gardzę i jak widzę rączki pokiereszowane przez takie nic nie warte lumpiary jakie są zaburzone i szukają sobie miłości czy pragną założyć rodzinki to ja takimi osobami gardzę.

Myślę jednak,że nie nadawałabym się jednak na resocjalizatorkę jednak. Wolę historię i nawet nudni Królowie czy inni tam dziwni ludzie z prehistorii nie są tak wymagający jak osoby osadzone czy chore np na schizofrenię. Nie mam nic do schizoli ale nie powinni oni mieć rodzinek czy dzieci i jak czytam takie artykuły ja ten poniżej to aż mi się śmiać z takich ludzi chce:

https://kultura.gazeta.pl/kultura/7,114528,32821723,nie-ma-uprzedzen-moze-na-nia-zachorowac-kazdy-im-glos-kazal.html

Głosy z kosmosu kazały chyba Mieszkowi R. na Uniwersytecie Warszawskim dokonać masakry a ludziska nie widzieli w nim zagrożenia. Jak ja widzę takie Kasiunie z domu dziecka jakie ze mną były w zakładzie psychiatrycznym i jakie miały pocięte rączki to naprawdę mam ochotę aż zapytać dlaczego nie cięły sobie swoich pięknych ryjów!!!  Nawet i dobrze,że nie zostałam też psycholożką ale neistety-nadal jestem rypaną politolożką i mogę pracować wedle ustawy w biurze socjalnym i pomagać ludziom jak to mówiła Sabina Derda z WSZIF-u!!!

Ja nienawidzę ludzi i wkurzają mnie ich problemy jak chilera. Nadaremnie jest szukać u mie empatii czy uczuć wyższych-może i aż trudno w to uwierzyć ale ja jak widze takie Kasiunie czy inne tam zaburzone pindy bo wpierano mi nawet i zaburzenia odżywania jakich nigdy nie miałam bo nie mam problemu ani z akceptacją siebie chudej czy teraz grubej i nie przeszkadza mi moja waga.

To tak jak wokalistka Fragmy-niajaka Damae najpierw byłą chudziutka a teraz waży chyba tyle co ja. Sami zobaczcie i nie widzi przy tym problemu. To ludzie rovią problemy innym jak i umilają im życie bo albo ktoś jest im za gruby albo za chudy albo za wysoki do tej tuszy tak jak ja.

To jest Damae w latach 2000 oraz obecnie jak jest około mojej wagi i figury:



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz