Prawie nigdy nie lubiłam systemu. O ile myslałam,ze chłopcy z poprzedniego artykułu są śmiertelnie chorzy bo "wszyscy wokół odchodzą" to myslałam,że to jacyś mieszkańcy hospicjum ale gdzieżby. System nie daje chorym bo sam jest chyba chory a jak już komuś daje to tylko komuś znajomemu jakiemu nawet niekoniecznie coś się należy... Ale niedawno udało mi sie przeczytać bardzo ciekawy artykuł o chorej dziewczynie jaka to nie dożyła otrzymania świadczenia wspierającego a jej nowy adres to...cmentarz:
https://businessinsider.com.pl/prawo/swiadczenie-wspierajace-chorzy-nie-dozywaja-decyzji/27xvz02
To jest własnie ten chory system. Tak on funkcjonuje właśnie. System w jakiego tryby jego machin nikt normalny nie chciały wpadnąć. Ale są tacy jacy muszą iść i prosić państwo o pomoc. Dziewczyna z tego artykułu-Hania, nie dożyła pomocy o jaką prosiła. A należała się jej ta pomoc. Może i państwo nie daje miliony na pomoc ale powinno dac choremu na leki czy na inne pomoce. Przeciez Hania nie była pijaczką jakiej się nalezy renta alkoholowa. To dziewczyna jaka miała plany i marzenia na przyszłość a wszystko jej legło w gruzach przez raka jaki został u niej zdiagnozowany...
Dlatego to jest kolejny argument dlaczego mi się chce żyć poza systemem. Bo system to zło jakie nic nie daje a jeszcze myśli,że wszystko się ułoży. Jakże się może ułożyć jeśli w raku występują przerzuty a dziewczyna cierpi i nie może żyć jak rówieśniczki!!! Dlatego też podczas gdy dziewczyny w jej wieku myślą pozytywnie o przyszłości i chcą ułożyć sobie życie, studiują czy mają chłopaków a potem mierzą sukienki ślubne jak zwyciężczyni przed 10 laty pierwszej edycji Master Chef Junior:
Natalia Paździor jest w wieku zbliżonym do tej Hani jaka zmarła. Dzieli je tylko 3 lata ale tych 3 lat Hania nie dozyje już nigdy bo zmarła właśnie 10 stycznia 2026 w wieku 18 lat... Nie każdemu jest piękna przyszłośc pisana a nie każdy jest też winny, że zachirował na raka. Chory jest system jaki otacza obywateli jak i nie pozwala godnie żyć a co dopiero umierać jak człowiek...
Kto nie chorował nigdy przewlekle nie wie jakie są kolejki do lekarza czy ogółem jak cięzko jest uzyskać jakiekolwiek świadczenia. I mi kiedyś nikt nie wskazał po mojej pierwszej próbie jak i diagnozie, że należy mi się renta a wmawiano mi,że "tak bo za 3 lata będzie już dobrze a to tylko i tak depresja czy tam inne załamanie nerwowe na chwilę a i pewnie jeszcze matką zostanę". Matką to została ze mną leżąca wtedy Baśka Nobis jaka dziś ma 9-letniego syna i ona choruje na schizofrenię i powini jej tego syna odebrać bo ona nawet ułożyć sobie życia nie umie a przyprowadza temu dziecku coraz to nowych tatusiów.
Dopiero w 2012 roku po mojej drugiej próbie nakierowała mnie między innymi Księzycowa Dziewczyna,że należy mi się renta. Ale system bywa przekorny i twierdzi,że skoro jestem wyuczona jak i politologiem to mogę iść do pracy co jest nieprawdą, ponieważ do pracy trzeba być zdrowym pod każdym kątem.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz