Dziś znalazłam taki artykuł w jakim to dwojga małych braci czekało na przysłowiowy "dom". Z początku myślałam sobie otwierając ten artykuł o tym skoro tam pisze,że "wszyscy odchodzą",że artykuł będzie ten dotyczył dzieci śmiertelnie chorych ale otwierając go i czytając widzę,że dotyczy on zwykłych małych sierotek jakie nie maja stałego domu i czekają na rodzinę zastępczą:
Ciekawe pytanie:"Dlaczego wszyscy odchodzą?" jakby byli oni śmiertelnie chorzy. Może to dzieci o niewiadomym pochodzeniu czy nieznające swego ojca. Niby pisze tam jakoby nie miały FAS-a czy innych groźnych chorób ale jednak są choroby jakich nie widać bo są one w psychice np jakieś dwubiegunówki czy inne tam schizy ale o tym się głośno nie mówi,prawda??? Bo przecież dzieci to dzieci a bracia się kochają i mają tylko siebie, wzrusza to większość z WAS,prawda???
Mnie to nie wzrusza a ich matka pewnie jest na tyle młoda aby im narobić jeszcze więcej rodzeństwa. Rodzeństwa jakiego być może nigdy nie poznają a swą rodzinkę i matkę biologiczną mają tylko na papierze. Zawsze mają jej geny i jest to ich biologiczna matka zapewne chora psychicznie i kiedy i u nich ujawni się dana choroba-wszystkie starania pójdą na marne i nic nie da,że kocha ich obca rodzina za kasę jaka przyjęła ich pod swój dach i to na niej będzie spoczywało leczenie tych chłopców.
Nie ma co się oszukiwać ale nawet najlepszym się to zdarza. Moja koleżanka z Maślic powiedziała mi,że "mama chce dla mnie dobrze" ale prawda jest taka,że je nie toleruję w wogóle rodzinek i żałuję, że urodziłam się w jakiejkowiek rodzinie. Chciałabym zyć z daleka od systemu bo system zawodzi i o tym zaraz napiszę na tym oto blogu. Ci chłopcy to trybik w machinie systemu jacy są jego ofiarami a najgorzej jeśli ofiarą systemu padnie ktoś kto naprawdę umiera.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz