niedziela, 8 lutego 2026

116

 Nienawidzę osób borderline czy osób WWO czyli wysoko wrażliwych osób. Nikt mnie bardziej nie wlcoorvvia jak właśnie porównywanie mnie do takich osób bo ja mam aleksytymię i jestem bez uczuć wyższych ale ludziska głupie myślą sobie,że ja sama muszę być jakaś bordeline. Zawsze wkurzały mnie osoby pokroju Paris Hilton jaka bała się odrzucenia i jest bardzo wrażliwa a niedawno odważyła się dopiero o tym opowiedzieć jak tu w tym artykule:

https://portal.abczdrowie.pl/paris-hilton-szczerze-o-diagnozie-prawie-jak-demon-w-twojej-glowie/7247581501978848a

Naprawdę aż żal.pl mi takiej Paris jaka ma w sobie tyle wrażliwości, że przeżywa, że ktoś ją nie lubi na przykład. Ja jej nie lubię i co z tego??? Mi opinia innych ludzi o mnie wisi nawet gdyby mi powtarzano, że jestem dziwaczką albo wariatką-niech inni nawet i bliscy mówią sobie co chcą-ja po prostu mam swoje zdania na różne tematy. Nie pozwolę sobie w kaszę dmuchać jak i tyle w temacie.

Paris pod przykrywką imprezowiczki razem z Lindsay Lohan czy Britney Spears przykryała swoją wrażliwość a najlepiej to się naćpać czy pokazywać pippkę wsiadając do auta jak one to robiły. Z resztą one wszystkie są jakieś zaburzone. I Lilo to narkomanka a Britney to wariatka i też ma swoje huorki a Paris teraz pewnie dla dora swojego dziecka udaje,że jest przykładną matką ale my nie taką Paris Hilton pamiętamy...

Zakrapiane imprezy czy ogólnie rzecz biorąc taki tryb życia jaki ona prowadziła to naprawdę szkoda słów na co się marnowało kasę sławnego tatusia jaki jest posiadaczem sieci hoteli na całym świecie. Nic nie obroni takiej przeszłości jaką reprezentuje sobą bojąca się odrzucenia Paris Hilton...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz