Dziś w nocy śnił mi się okropny koszmar. W tym śnie śniło mi się,że znowu byłam na tej rypanej politologii jak i miałam tam jakiś egzamin z autoprezentacji na jaki to w tym śnie nie chciałam bardzo pójść. Mieli nas tam oceniać nawet jak siedzimy i w jaki sposób na krześle. Byłam tym sposobem jak zniesmaczona jak i oburzona w tym śnie,że nie chciałam nawet i podejść do tego egzaminu. Nienawidzę polityki i nie interesuje mnie na przykład dlaczego zginął poseł Litewka i w politykę się nie mieszam.
Nic mnie bardziej nie brzydzi jak polityka. Nic nie wkurza mnie bardziej jak polityka. Polityka to zło jak i rzeczywiście ocenia się tam człowieka nawet w jaki sposób siedzi na krześle. Czuję niesmak po tym śnie. Nadal mam licencjat z tej rypanej politologii jak i nie chcę nic i go znać. Nie chcę za dużo od życia-chcę tylko się obmyć z tego gówna bo jak to inaczej nazwać.
Polityka jest dnem jak i nikt normalny nie chciałby do niej iść. Ja i władza? Ja i władanie ludźmi? Albo praca w biurze socjalnym by pomagać tym rypanym ludziom bo mam ku temu uprawnienia bo kończyłam licencjat z politologii do 2013 roku jak to określa ustawa o pracy pracownika socjalnego. Na "pomaganie ludziom" namawiała mnie niejaka Sabina Derda jaka to dziś jest miss bikini fitness i trenerką personalną ale nasze drogi przecięły się we WSZIF-ie gdzie ta idi0tka pracowała w dziekanacie aż do zamknięcia i przejęcia WSZIF-u przez WSB dziś Merito we Wrocławiu...
Do dziś śni mi się Merito czy ogółem WSZIF. Tego nie da się wykorzenić. Tego nie da się wyrzucić tak po prostu ze mnie jak i niestety ale te sny będą mi się śniły i wracać do mnie będzie moja gorzka kryminalna przeszłość. To jest chore aby oceniać nawet kto w jaki sposób siedzi na krześle jak dziś w tym śnie bo przecież polityk to osoba publiczna i ma budzić zaufanie wśród ludzi. Jest mi źle dlatego będę walczyłą by to zmienić a gdy byłam na filozofii to mi nadano przydomek "Waleczne Serce". I takim oto sercem jestem po dziś dzień.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz