piątek, 2 stycznia 2026

113

 Zastanawiam się czy kiedykolwiek ten koszmar w moim życiu się skończy. Jak i na jawie tak i we śnie. Dziś w nocy śniło mi się Merito WSB z Wrocławia jakie to w tym śnie snułam się po jego korytarzach i próbowałam stamtąd odejść ale nie mogłam. Bo tak też i było-kiedy byłam na WSZIF-ie jaki kiedyś był i WSB go wchłonęło w 2012 roku. Ten sen nie zwiastuje nic dobrego. Całe szczęście to przeszłość ale zawsze to pozostaje w człowieku...

Nigdy nie chciałam być politologiem/politolożką. Marzyłam o pójściu na byle jakie studia byle by dziennymi były i tak też było. Nie mogę się pozbierać po tym śnie. Pozostaje mi niesmak jak i fakt tego,że było tak jak było. W tym snie już nie szukałam mego brata ale chciałam stamtąd odejść i uciec ale nie mogłam i taki to był koszmar. Nie chcę znać WSZIF-u jak i być jego absolwentką. Chciałabym albo cofnąc czas ale tak się nie da albo cofnąć sobie te uprawnienia licencjata z politologii. Na ten moment nie mam ani magistra ani nie ukończyłam niemal innego licencjatu jaki by mi pozwolił zakryć to goofno jakim był WSZIF!!!


Nie ma nic gorszego niż ten cały WSZIF. Już wolałabym ukończyć Collegium Tumanum niż ten okropny WSZIF. W moim śnie aż roiło się od studentów jacy chadzali korytarzami WSB i mi nie dali odejśc czy wyjść nawet na zewnątrz w tym śnie!!! Nie wiem już naprawdę co mam robić-co prawda dla niepoznaki spaliłam dyplom tej uczelni ale ślady po mnie sa we wchłoniętym WSZIF-ie przy WSB i aż mi się płakać przez to chce. Nigdy nie chciałam być politologiem/politolożką a jakies systemy polityczne czy państwa miasta mnie nie obchodzą... Boli mnie bardzo świadomość tego faktu, żę mogłam była piekrować swym życiem zupełnie inaczej i,że to zaważyło bardzo na moim losie.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz